• Wpisów:31
  • Średnio co: 47 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 19:55
  • Licznik odwiedzin:2 148 / 1517 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Cóż jestem zmęczona już. Więc będę lecieć. Macie jeszcze tutaj pare różności! ;-)



Ale piękny *-* Aż szkoda jeśc



Omnommnom ♥ Truskawki <3 Już niedługo! Kto lubi?



Kolorowe końcówki jeszcze modne? Ja w tym roku robię na fioletowo lub jasno niebiesko. W tamtym roku miałam czeerwone! :3 A wy?


Ale bym soibe zjadła waty!



Zakładacie? ;-)


Życzę wszystkim miłego wieczoru no i jutrzejszego dnia
 

 


No więc obiecałam wam że jak będzie 600 wejść , to będe polecać czyjśc blog ;-) Najbardziej uczęszczał się ten : http://deva99.pinger.pl Więc będe go "promować" żeby miał więcej wejść ;-) Myslę że jeszcze zrobię taki "konkurs" Więc uczęszczajcie się na moim blogu!
 

 
*Spójrz w głąb swoich marzeń. Kiedy od­naj­dziesz te naj­bar­dziej skry­te do­wiesz się wte­dy jaką jes­teś osobą i gdzie masz kiero­wać się w życiu by być szczęśliwym...
 

 
*Za­sada nu­mer je­den: nig­dy nie wra­caj myślą do przeszłości. I tak nie możesz zmienić te­go, co się już wy­darzyło, i nieus­tanne wspo­mina­nie te­go, co było, nic nie zmieni.
 

 
*Chciałabym się zemścić, ale mszczą się tyl­ko słabi...
 

 
*słowa znaczą tyle
ile sam na nie 'przeznaczysz'....
 

 
Ciuuuchy <3 U mnie 0 lata tylko deszcz , a w końcu chciałabym założyć sukienkę juz...











Co byście chciały najbardziej założyć? :-) + Miłego wieczoru ja lecę na Hell's Kitchen
  • awatar BrightLove: U mnie tak samo pogoda lipna! :C a założyłabym wszystkie po kolei! <3 śliczne. Jak skończysz oglądać to wpadnij do mnie :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
:-(


Przepraszam was że zaniedbuje tak blog , naprawdę... Niestety nie mam czasu dodawać postów czasem jestem zmeczona i już mi się nie chcę. Nie wiem po co zakładałam ten blog skoro jestem taka beznadziejna... Eh... :-( Spróbuje od nowa :-)


Paznokcie







Które ?
 

 
Czeeść! ;-* Naprawdę was przepraszam za nieobsecność... :-( Miałam kare na komputer i nie mogłam wejśc -,- Postaram się nadrobić. Macie stylizacje! ;-)












Co byście założyły?
 

 
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę. - Jan Paweł II
 

 
Jak codziennie , paznokcie! ;-)











Które?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Cześć ;-) Kolejna porcja ubran na dziś ;-)












Co byście założyły? ;-)
 

 
Hej! ;-) Przepraszam że mnei dziś nie było ale internet mi nie działał! :-(((( Raz weszłam na bloga to nawet postu nie chciało dodać :-(

Dobra macie kilka stylizacji ;-)









Który Outfit wspadł wam najbardziej do gustu? ;-) Jutro postaram się nadrobić! Dziękujuę za 500 wejść ;-*
  • awatar Alaxyy: podoba mi się tutaj,życzę powodzenia w prowadzeniu dalszych wpisów, ;)) tym czasem chciałabym Cię zaprosić do przeczytania moich kilku wpisów i ocenienia ich. krytyka jak najbardziej mnie motywuje i zachęca do lepszego tworzenia wpisów dla Was. nie jestem osobą która sie narzuca, bo sama nie lubię jak ktoś promuje swoje blogi u mnie. więc zrozumiem jeśli zignorujesz ten komentarz. i chciałabym przeprosić jeśli to Ci się nie spodobało :)
  • awatar Edzia90: Ładne ciuszki ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 



Nie ważne ile było porażek , pomyśl sobie ile cię czeka w życiu zwycięstw!
  • awatar Welle: przepraszam że nie ma opowiadania ale wcale nie mam pomysłu. :/ Może dzisiaj jak czas będzie to ksombinuję coś! ;-)
  • awatar LovelyBlog: Piękne zdjęcie. Może weźmiesz się za kolejną część opowiadania? Już nie mogę się doczekać! :* +Zapraszam do mnie ;)
  • awatar życie to ból: motywujący cytat ... zapraszam do mnie ... pokomentujesz ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 




Prosta zasada , doceń to co masz , walcz o to czego pragniesz!
 

 


Jeśli miałabym ci dać jedyną rzecz świata , dałabym ci możliwośc patrzenia moimi oczami , wtedy byś zobaczył ile dla mnie znaczysz.
 

 
Paznokcie , Paznokcie , Paznokcie! ;-*











Które wam się najbardziej podobają? ;-)
 

 
Cześć Wam ;-*


Chciałam bardzo podziękować że mój blog w 4 dni osiągnął ponad 400 wyświetleń! Bardzo wam dziękuję za to . Mam nadzieje że będzie tak dalej i będa nowe wyświetlenia. Myślę że jak do tego piątku będzie ze 600 wyświetleń to wylosuję jednen blog który się uczeszcza na moim i będe go polecać przez pewien czas (Ask , pinger , i inne portale. ;-) )


 

 
Cześć! Na początek kilka stylizacji i innych różności! :-*

Kto zakłada taką spódniczkę?



Lubicie ćwieki?



Kto zakłada? :-*



Asymetryczna spódnica galaxy , włożyłybyście? Ja tak


:-)



Którą bransoletke wkładacie?



Który najbardzij przypadł wam do gustu?



I na koniec jeszcze jedna stylizacja :-) + życzę wszystkim miłej i pogodnej niedzieli! U mnie wyszło słonko
 

 
Macie ttuaj kilka cytatów itd ;-)


*Życie to nie spa­cer przez pus­te po­le, lecz dro­ga między drzewami.


*Mi­mo to kochała go na­dal, bo - po raz pier­wszy w życiu - poz­nała, co to wol­ność. Mogła go kochać, choćby miał się o tym nig­dy nie do­wie­dzieć, nie pot­rze­bowała je­go poz­wo­lenia, by niepo­koić się tym, co ludzie knują prze­ciw­ko niemu. To właśnie była wol­ność - czuć to, cze­go pragnęło jej ser­ce, nie bacząc na to, co po­myślą inni.


*W tym cho­ler­nym życiu pot­rzeb­na jest miłość, która męczy, du­si i za­bija... bez niej jest wiel­ka pustka.



*Śmierć na­daje piękno życiu. Tyl­ko sztuczne kwiaty nie umierają.


*Praw­dzi­wy suk­ces to nie ka­riera, lecz po­zos­ta­nie pa­nem swo­jego lo­su i możli­wość de­cydo­wania, co będzie się ro­bić w życiu, za które tyl­ko my odpowiadamy.



*A żyć możesz tyl­ko dzięki te­mu, za co mógłbyś umrzeć.


*Le­piej zginąć, niż żyć ze świado­mością, że zro­biło się coś, co wy­maga przebaczenia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cześć. Przepraszam że jestem tak późno ale wstałam dziś o około 14:30 .... A później odrabiałam lekcje. Przepraszam was. To co 3 część opowiadania ;-) Ta część może nie być już taka ciekawa bo nie zbyt mam pomysł ale coś się wymyśli ;*


3. -jak mogłaś mamo , jak mogłaś.... - Powiedziała ze łzami w oczach dziewczyna.
-Córeczko to nie jest tak jak myślisz...
-A co właśnie widziałam? Odkąd tata umarł szlajasz się z jakimiś młodszymi facetami. Ty nawet nie wiesz że ten duperk Ed cię zdradza. No powiedz coś gnoju.
- Co powiedziałaś smarkulo?
Po tych słowach Ed uderzył Susy w twarz. Wyleciały jej dwa żeby.
-Zastanów sie co mówisz smarkulo -Powiedziała matka do susy. A ty kochanie nie przejmuj się nią.
-Nie mogę uwierzyć... Wstawiasz się za swoim chłopakiem a nie za swoją własną córką..
-Zamknij się! Ty , ty nawet nie jesteś moja córką. Jeszcze się nie zorientowałaś? Może i byłam dla ciebie miła. Ale ja jestem twoją macochą.

Susanna nie wiedziała co zrobić... Pobiegła do swojego pokoju i zaczęła płakać...

-No Ed... To na czym skończyliśmy?


Sus cały czas płakała. Miała mętlik w głowie. Chciała się spakować i wyjść z tego domu na zawsze... Nie wiedziała kim jest jej prawdziwa matka... Zawiodła się na Angeli. A Sus czuła się tak dobrze pod jej opieką... Dziewczyna chwyciła po telefon i zadzwonila do Rob'a .

-Robert...-Powiedziała zapłakanym głosem dziewczyna..
-Kochanie co się stało?
-Robert , Robert ja po prostu nie wiem gdzie jestem. Okazało się że Angela nie jest moją prawdziwą matką . Co mam zrobić?
-Słuchaj zaraz będę u ciebie.
-Nie Rob nie wchodź do salonu!

Niestety Robert odłożył już słuchawke.

Lecz po 15 minutach Suzy usłyszała motor.
Nie wyglądała już żeby zobaczyć Roberta. Nie chciała żeby ją zobaczył w takim stanie.
Jednak Rob weszedł do Suzy przez okno i nie musiła sie martwić że wejdzie i zobaczy Angelę z Ed'em...

-Rob!
-Kotku co się stało? Jeżeli chcesz możemy się przeprowadzić do mnie. Wiem że nie zapraszałem cię do domu. Ale powiedziałem już rodzicom o Tobie. Są dumi że znalazłem sobie porządną dziewczyne. chceli cię zobaczyć.
-Bardzo bym chciała ale nie chcę ci robić problemu...
-Słuchaj nie będziesz się tutaj męczyć. Wiem że za 5 dni będziesz miała już 18 lat. Wtedy będziesz pełnoletnia.
-Ale , ale .
-nic nie mów spakuj się bo tutaj roi się od szaleńców. Twoja matka jest nie normalna. Ludzie przechodzą przez ulice a ten cały chłopak i twoja matka to robią..... Tak szczerze to mi ich żal...
-nie wspominaj. I to nie moja matka..!
-już Przepraszam cię. Nie chciałem cię urazić. Spakuj się i pojedziemy jakoś.
-niech ci będzie. Ale pamiętaj nie chcę ci narobić probelmów!!
-Nic nie mów!! Pakujemy się.

Susanne spakowała wszystkie ciuchy i najpotrzebniejsze rzeczy. Wiedziała że nie pójdzie jutro do szkoły... Po 40 minutach byli gotowi. Rob pomógł Susy wyjśc przez okno. Udało im się.

-Szybko ! Zanim ktoś nas zobaczy.
-Spokojnie...


Po paru chwilach byli pod domem chłopaka. Weszli rodzice Rob'a zapytali.

-Robert ! Gdzie byłeś skarbie?
-Mamo , tato to jest Suzy.
-Ooo to ta dziewczyna . Bardzo nam miło. Ale co się stało że przyjechałaś tutaj do nas tak późno?
-Tato mamo. Wszystko wam opowiem. Susy zostanie u nas przez dłuższy czas.
-Ale dlaczego?
-Ja może jednak wrócę jakoś do domu...
-Nie! Dziewczyno nie chodzi o to. Możesz być u nas nawet 2 lata. Tyle ile zechcesz. Po prostu chcemy wiedzieć co się takiego stało ;-)
-Ja opowiem. No więc odwiozłem Susy do domu. Gdy weszła zobaczyła jak jej (MATKA) robi to z jakimś chłopakiem. Jej tata nie żyje.
-Przepraszam że przerwie dziecko czemu masz siny polik? I krew ci leci matko święta co ci się stało?
-Dostała od chłopaka tej ohydnej matki. A ta nawet nie zareagowała tylko się śmiała z Suzy.
Sus dowiedziała się też w tej agresywnej rozmowie że Angela , nie jest jej prawdziwą matką...
-O boże kochanie moje.... Możesz u nas zostać jak długo tylko chcesz. Wzięłaś wszystkie rzeczy ? Najwyżej pojedziecie z robem po nie...
-nie wzięłam najważniejsze... Bardzo dziękuję Panu i pani. Spróbuję odnaleźc moją matkę albo jakąs rodzinę. Bo naprawdę nie chcę robić państwu problemu.
-Dziecko! Jesteś dziewczną Rob'a. To jakbyś była naszą córką ... Możesz zostać u nas nawet na lata! My nie żartujemy. Myślę że Będziesz mogła spac dotychczas u Rob'a.
-Naprawdę nigdy nie spotkałam kogoś tak uprzejmego.
-A i nie musisz mówić do nas państwo!
-Nazywam się Lena.
-A ja nazywam się Mike.
-Naprawdę dziękuę za wszystko.
-Nie ma sprawy!


-Rob twoi rodzice są przemili!
-Mówiłem ci...

*W tym samym momencie*

-Ah jak się cieszę że Rob znalazł dziewczynę przy której nie wariuje..
-Zgadzam się Lena . To prawdziwy skarb. Jest uprzejma i miła. Ale to akcja z tą matką.. i z tym uderzeniem w twarz była straszna... Musimy ją pocieszać zeby o tym nie myślała...


*W pokoju Roberta.*

-Łaał , Robert masz bardzo duży pokój!
-Czuj się jak u siebie w domu. Teraz odsapnij a jutro pomyślimy co dalej.
-Robert przecież jutro już jest koniec roku szkolnego?
-Tak dokładnie skarbie. ;-*
-No ale przecież ty niedawno przyszedłeś do naszej
szkoły niedawno... To jak on ici wystawią oceny?
-Moi rodzice załatwili mi wszystko.
-Masz wspaniałych rodziców.
-Wiem. Ale ... Jednyny problem w tym. Jutro koniec roku szkolnego musimy się na nim pojawić.
-Boże... Jak ja się pokaże z tą poobiejaną twarzą i bez 2 zębów....Dobrze że chociaż przestało krwawić .... :-(
-Nie martw się wszystko się załatwi. Ogarniemy wszystko.
-Tak tylko że ja nawet nie wzięłam biało czarnego stroju!!! :-(((
-Spokojnie! Nie denerwuj się. Mama da ci wszystko. Trzyma stare ubrania. Pójde do niej .



-Mamo? Jutro zakonczenie roku szkolnego jest... A Sus nie ma w co się ubrać. Dałabyś jej jakieś ciuchy?
-Jasne , Jasne. Daj je to. Powinno pasować na taką chudzinę. Niech zmyje z twarzy krew i się wyśpi...
-Sus! Tutaj mam ciuchy. Teraz idź się umyć.
-Dobrze.
-Patrz tutaj mamy łazienkę. Tutaj masz ręcznik piżame sobie wzięłaś prawda?
-Tak wszystko mam. Dzięki jesteś wspaniały.

Dziewczyna weszła pod prysznic . Siedziała tam długo , rozmyślała i płakała... Miała obawy bo przecież jutro jak Sus nie zejdzie na dół Angela domyśli się że uciekła... Ale myślała też nad tym że ma wspaniałego chłopaka. - Rob'a. Zrobiłby dla niej wszystko . A jego rodzice? Sa wspaniali. Tylko jeszcze tyle problemów gdzie jest jej prawdziwa mama?

Rozmyslania Suzy przerwał Robert. Wkradł się do łazienki tak żeby rodzice nie słyszeli.

-Robert co ty tutaj robisz? (Susy szybko zakryła się ręcznikiem.)
-Chciałem zobaczyć co się dzieje strasznie długo nie wychodzisz.
-Nie nic się nie dzieje. Po prostu długo myślę...
Myje się jeszcze idź już , no idź!

Dziewczyna znów weszła pod prysznic. Jednak Robert
także weszedł do środka , pod prysznic.

W pewnym momencie chłopak powiedział :

-Nigdy nie myślałem , że zakocham się aż tak bardzo. Kocham cię.

Susanne i Rob byli w sobie tak zakochani że nic nie mogło ich rozdzielić. Gdy robert ją całował nie myślała już o swojej Macosze. Nie myślała o tym gdzie jest jej prawdziwa matka. Była w niebie.
Robert był tym jedynym , NA ZAWSZE.


*Rano*

Susy i Robert szybko się ogarnęli i pojechali szybko do szkoły.

20 minut później byli już w szkole.
Susanne szukała Kelly chciała jej powiedzieć że jest z Robem.

-Kelly , Kelly - zaczęła krzyczeć.
-Susy! Szukałam cię! Matko święta co ci się stało?
-Długo by opowiadać.... Chciałam ci powiedzieć że jestem z Robem.
-Mamy nową parę? OOO cieszę się :-*

Suzy nie spodziewała się takiej reakcji. Myslała że Kelly będzie zazdrosna...

-Dobrze chodźmy już bo Dyrektor będzie rozdawał świadectwa.


*Po wszystkim*

-Nareszcie! Wakcje! - Wykrzyknęła Kelly!
-No wreszcie , wreszcie!
-To jak dzisiaj u mnie?
-Słuchaj nie mogę... Mam duży problem. Teraz mieszkam u Rob'a no i..
-laał szybko poszło - Powiedziała smiejąc się Kelly.
-Nie o to chodzi. Muszę już iść... Cześć .
-Cześc Sus..

Robert i Susanne odjechali. W drodze do domu Susy źle się poczuła.

-Robert , zatrzymaj się.

Susanne zaczęła wymiotować . Kręciło jej w głowie.

-Suzy co ci jest? Co się stało?

-Nic , nic po prostu jest mi nie dobrze, wymiotowałam... Teraz trochę mi lepiej. Jedźmy.

Przez drogę Susy zastanawiała się co to może być... Susanne doszła w końcu do podejrzen ciąży.
Wymioty , do tego miesiączka spóźniała się... Bała się że to może być to... Postanowiła że za pare dni pójdzie p otest ciążowy.

Kilka dni później*

Suzy wybrała się do apteki po test. Przyszła do domu. Traktowano ją tam jak , jak księżniczkę. Poszła do łazienki. Robert siedział w swoim pokoju
myśląc. W pewnym momencie Suzy zaczęła krzyczeć i płakać. Robert szybko zerwał się i wszedł do łazienki.

-Jezu kochany Sus co ci się stało?
-Robert... Jestem w ciąży...

Rodzice Rob'a wyszli i nic nie słyszeli.



Jeśli chcecie następną część piszcie. Dodam że w następnej części pojawi się Angela.

  • awatar Gość: Super piszesz! Może i jest trochę błędów, ale całe opowiadania naprawdę wciąga! Pisz kolejną część, i to jak najszybciej! Będę czekała, miłego dnia ;*
  • awatar Welle: Heee. Wiem że pisałam dynamicznie bo pisałam szybko i wgl bez przemysleń... Pisałam na zywioł jak najszybciej żeby było. Jeszcze jak pisałam to już prawie usypiałam bo spać mi się chciało... Dzięki za uwagi! ;-*
  • awatar Chodź, zjarajmy się miłością jak smerfy.: Dam ci kilka uwag. Fajnie, że piszesz dynamicznie ale przystopuj trochę. Niektóre rzeczy bardziej przemyśl. Np to, że ona zaszła w ciąże. Przecież następnego dnia nie mogła tego podejrzewać, nie mogła wiedzieć że miesiączka jej się spóźnia i 1 dzień po zajściu w ciąże nie będzie wymiotować. Robisz trochę błędów, nie chodzi o ortograficzne ale o sens zdań. Fajny masz pomysł na to opowiadanie ale możesz bardziej wdać się w szczegóły i tak jak teraz zrobiłaś, w najlepszym momencie uciąć ;) Ale tak to super, mam nadzieje że weźmiesz pod uwagę moje uwagi (ale to brzmi O.o)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Pod koniec jeszcze dam wam pare stylizacji ;-)








I co którą stylizacje byście włożyły? ;-)
 

 
Macie tutaj cytatów itp. ;-)

* Czym są wspomnienia? Każde z nich, te większe, jak i te mniejsze, mają swój kolor, zapach, smak. Niektóre spływają delikatnie na dno duszy a inne zarysowują się w niej zapamiętale, nie pytając nas o zdanie .

*Wiesz kiedy jest prawdziwa miłość? Wtedy, gdy on zakocha się w Tobie potarganej, z czerwonym nosem i zachrypniętym głosem, a nie gdy będziesz szła po mieście w niebieskiej sukience i obejrzy się za Tobą sto innych facetów. Wtedy, gdy nie będzie cenił Cię za to jak wyglądasz, ale za to jaka jesteś i kiedy uświadomi sobie, że dajesz mu więcej emocji niż gra komputerowa..

*Tak mało o życiu wciąż wiem
czy z wiatrem mam biec, z uśmiechem budzić się
pamiętam Twoją twarz,tak jakby przez mgłę
Pamiętasz, byłam Twoja,jak nikt kochałam Cię.

*Ty wypełniasz moje sny
Zapominam co to łzy
W twych ramionach się skryć
I na zawsze z Tobą być .


*Zaufaj­my życiu - prze­cież nie ma­my przejść przez nie sa­mi, ale z Bogiem.

* Pa­miętaj, że wszys­tko, co uczy­nisz w życiu, zos­ta­wi ja­kiś ślad. Dla­tego miej świado­mość te­go, co robisz.

*W życiu pot­rzeb­na jest miłość, bez niej jest wiel­ka pus­tka, która du­si, za­bija, męczy.




 

 
Druga część nadchodzi! ;-)


2. Suzy zeszła na dół do mamy.

-Mamo? Mogę iśc do Kelly?
Dziewczyna okłamała matkę. Robiła to pierwszy raz. Lecz gdyby powiedziała że idzie spotkać się z chłopakiem nigdy by jej nie pozwoliła.
-Kochanie! Oczywiście. A odrobiłaś lekcje jutro musisz iśc do szkoły ;-)
-Spokojnie odrobiłam. Na ile moge do Kelly?
-Na ile chcesz. Tylko wróć przed 21!
Dziewczyna była zdzwiniona. Matka nigdy nie pozwalała jej wychodzić gdzieś na tak długo. Podejrzewała że przyjdzie do niej tek głupi chłopak którego Sus tak bardzo nie nawidziła bo wiedziała że zdradza mame. Lecz ta jej nie wierzyła.
-Dzięki mamo jetses wspaniała!
-Pa kochanie , baw się dobrze.

Susanne szybko wybiegła z domu. Była szczęśliwa że może spotkać się z Robem. 15 minut później była w parku. Robert już na nią czekał.

-Cześć...
-Cześc Sus! Myślałem że nie przyjdziesz...
-Wiesz musiałam okłamać mame żeby się z tobą spotkać. Wiesz... Ja chcę cię lepiej poznać wydajesz się na bardzo miłego chłopaka.
-Mówiłem ci.
-Mam do ciebie jedno wazne pytanie. Czy masz dziewczyne?
-uuu nie tak szybko! Nie jestem wolny. W sumie to wcale nie mam przyjaciół. Miałem ale tylko okłamełem cie zeby szpanować. Przepraszam.
-hahah nie o to chodzi! ;-)
-Zmieńmy temat.
-Tak w ogóle po co chciałeś się spotkać?
-Chciałem cię zabrać w jedno miejsce! Wsiadasz czy tchurzysz jak tamtym razem prawie stchurzyłaś?
-NIE!
-Wsiadaj.

Sus była zaszczycona. Nie znała Rob'a długo ale wiedziała że , że są dla siebie stworzeni. Lecz chciała jeszcze bardziej zaufać Robertowi. I upewnić się czy to nie tylko zauroczenie...

Suzy i Rob jechali długo. Sus położyła głowe na plecach Rob'a zamknęla oczy. Czuła się niesamowicie. Jednak miała pewną obawę... Przecież Kelly mówiła jej że Rob jest taki fajny... Pomyslała że może zranić przyjaciółke. I że Rob coś do niej czuje?

-Hej Rob co myslisz o Kelly?
-Cóż wiem ze to twoja przyjaciółka. Jest bardzo miła ale wystraszyłem jej się trpchę bo była za bardzo nachalna. Szczerze to jest troszkę dziwna. Nie obrażaj się.
- Ona czasem taka jest ;-) Ale jest naprawdę najlepszą osoba jaką w życiu spotkałam.
-Rozumiem cię. Też kiedyś miałem przyjaciela. Kochałem go. Wspierał mnie zawsze. Aż pewnego dnia zmarł na raka...
-Ehh niestety ludzie odchodzą ;-( Mój ojciec też zmarł na raka...
-Nie rozmawiajmy już o tym. Popsujemy coś wyjątkowego. Sus.. Jesteśmy już !
Daj mi swoją bandamkę. Chcę zasłonić ci oczy.


Dziewczyna była tak podekscytowana że mogła zrobić dla Roba wszystko. Jednak nie wiedziała gdzie jest. Dała chłopakowi swoją bandamkę a on zakrył jej oczy. Szli długo. Susy musiała słuchać gdzie iśc bo mogła się przewrócić. Chociaż cały czas była w objęciach Rob'a.

-Jesteśmy!
-Możge już zdjąc bandamę?
-Tak.

Otowrzyła oczy. Zobaczyła jezioro.. w pewnym miejscu był rozłożyony koc. A dookoła niego świece. Nie mogła uwierzyć w to co widzi...

-Podoba ci się?
-Zrobiłeś to dla mnie?
-No tak.. Pomyślałem że tak będzie bardzo romantycznie niż zaproszenie cię do mojego domu.
-Jesteś wspaniały.!


Po tym położyli się na kocu. Leżeli dlugo i patrzyli w chmury. W pewnym momencie Robert zaczął całować Susanne. SuS nie zaprzeczała. Była pewna że Rob coś do niej czuje...

-Suzy... Przepraszam.
-Nie nie. Nic się nie stało.
-nie! ja iwem że mnie nie kochasz jak ja ciebie. Gdy zobaczyłem cię w szkole nie mogłem przestać o tobie myśleć. Zakochałem isę w tobie. To , to samo przyszło przepraszam cię.
-nie musisz mnie przepraszać. Też dużo myslalam nad nami , nad tobą. Okazało się że jesteś wspaniały. Przepraszam że myslałam że jesteś...
-Nic nie mów.

Robert głośno wykrzyczał.

-KOCHAM CIĘ SUSANNE HORNE! BĄDŹ ZE MNĄ!
-Robert nie wiem co powiedzieć...
-Odpowiedz mi tylko na jedno pytanie.
-Będziesz ze mną?
-Jesteś kochany .

Zaczeli się calowac i przytulać. Leżeli koło siebie i byli zakochani w sobie po wieki. Az w koncu Sus spojrzała na telefon...

-Robert odwieziesz mnie do domu? Mama pozwoliła mi tylko być u Kelly do godziny 21.
-No ale przecież jest jeszcze 20!
-tak tylko że jak będe wcześniej to będzie zachwycona że jestem wczesniej. Jakoś spróbuję powiedzieć jej o tobie. Odwieziesz mnire do domu?
-Dobrze. Juz jedziemy. Masz racje... Przez cały czas nie będziesz okłamywac swojej mamy.

Pojechali. 25 minut później Suzy była już pod domem. Robert pocałował ją. Pożegnali się. Gdy Sus weszła do domu zobaczyła coś czego nie chcała nigdy zobaczyć. Jej mama i Ed (chłopak matki) leżeli razem w łóżku.

-jak mogłaś mamo , jak mogłaś.... - Powiedziała ze łzami w oczach dziewczyna.




Jeśli chcecie to będzie CIĄG DALSZY ;-)
  • awatar Welle: Jest 3 część tylko troszkę bez sensu . Bo późno i już śpię xd
  • awatar Welle: Jutro będzie ciąg dalszy ;-)
  • awatar Gość: Takk , daj ciąg dalszy to jest świetne !! ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jak mam rozpoznać swoją Drugą Połowę?
Nie bojąc się ryzyka. Ryzyka porażki, odrzucenia, rozczarowań.
Nigdy nie wolno nam rezygnować z poszukiwania Miłości. Ten, kto przestaje szukać, przegrywa życie.
 

 
Postanowiłam że będe pisać jakieś opowiadanie ;-) No więc zaczynamy


1. * Z pamiętnika Susanne *

Cześć mam na imię Susanne w szkole mówią na mnie Susy. Mam 17 lat Mam wszystko czego potrzebuje. W sumie to uważam że jestem rozpieszczonym dzieckiem ponieważ jestem jedynaczką... Mój tata nie żyje . Zmarł na raka . Opiekuje się mną mama. Jest najlepsza na świecie , może dlatego ma na imie Angela? Bardzo ją kocham. Jednak wszystko psuje chłopak mojej mamy. Cóż jutro znów trzeba iść do szkoły. Lubię ją ponieważ moge się tam spotkać z moją najlepszą przyjaciółką Kelly... Zbieram się , dobranoc! ;-)


Pewnego dnia , w szkole....

-Cześc Kelly!
-Cześć Susanne! Szukałam cię! Chciałam ci powiedzieć że jest tutaj jakiś fajny nowy chłopak z jakąs bandą.
-Aha?
-No co nie interesuje cię to? Ja ide z nim zagadać. Ty wiesz że on ma tatuaże? Fajny jest i przystojny.
-Nie nie lubię chłopaków którzy "ćpają" bo on napewno jest taki.
-Ehh źle go oceniasz! Przynajmniej stać gdzieś obok jak będę z nim rozmawiać.... OOO IDZIE!!
-Niech ci będzie.

Kelly pobiegła do chłopaka.*


-Hej jak mas na imię? Widzę że jesteś nowy.
-Mam na imię Rob. Tak jestem nowy .
-Może oprowadzić cię po szkole? Tak w ogóle ile masz lat?
- 17 lat.
-Ja też! Pokaż plan lekcji. ooooo chodzimy do jednej klasy! Fajnie. A twoi przyjaciele?
-Trafili do innej klasy. Ja jednyny niestety od nic hodszedłem tak wybrali.

*Susy zaczyna się już denerwować na kell. W końcu podchodzi do niej.

-Kell. Idziemy zaraz mamy lekcje!!!
- Wyluzuj sus
-Może przedstawisz mnie swojej przyjaciółce?
-A no tak. Susanne to jest Rob
-Cześć kotku dasz mi swój numer?
-Spadaj! chodźmy stąd Kelly.

Zadzwonił dzwonek. Dziewczyny weszły na lekcje.
45 minut później wyszły już ze szkoły.

-Kelly. Ja muszę iśc do domu. Nie mogę do ciebie iść. Mama mi zabroniła..
-Ale dlaczego?
-Nie wiem właśnie mi napisała że muszę być w domu.
-To może innym razem. Spotkamy się jutro?
-Oczywiście ! Papa ;*


W drodze do domu Rob podjeżdża motorem do Susanne i pyta.

-Może cię podwieźć?
-Nie zrozumiałeś? Nie będe się spotykać z kimś kto wygląda jak zdrajca.
-nie przesadzaj . Nie oceniaj ksiązki po okładce. Może i mam tatuaże ale to tylko to. Nie jestem taki na jakiego ci się wydaje. A w końcu do domu masz jeszcze daleką drogę więc mogę cię podwieźć.
-Niech ci będzie.
-Wsiadaj.

*Dzieczyna wsiadła na motor , strasznie się bała ponieważ to jej pierwszy raz. I do tego jeszcze ten podejrzany chłopak. Ale zaryzykowała. Był całkiem miły.

-Nie trzymaj mnie za szyje! Złap tutaj. Nie bój się wszystko będzie dobrze.


Chłopak odpalil pojazd i jechali. Pomyslał że będzie bardziej romantycznie gdy wybierze drogę gdzie będzie się dłużej jechać. Susanne była zauroczona. W końcu podjechali pod dom Sus.

-To jak przedstawisz mnie twoim rodzicą prawda?
-Chyba zwariowałeś.....
- No to ... do zobaczenia jutro mała


W domu.*

-Córciu gdzie byłaś tak długo? Myślałam że już nigdy nie dojdziesz.
(Uf mama się nie zorientowała , już myslałam że coś podejrzewa..)

-Przepraszam cię. Mam nadzieję że się nie gniewasz!?

-Nie . Tylko się martwiłam. Zjedz coś i jak chcesz mozesz iśc do Kelly

-Zjem. Jeszcze się zastanowię czy chcę iśc do Kelly. ;-)

Dziewcyzna poszła do swojego pokoju , odrobiła lekcje spojrzała na telefon i zobacyzła smsa.

*Spotkajmy się w parku - Rob.

Nie wiedziała co robić... Z tego wszystkiego położyła isę na łózku i myślała tak bardzo że miala mętlik w głowie... W pewnym momencie powiedziała do siebie :

-On jest wspaniały....


Jeżeli chcecie żebym pisała dalej to piszcie w komentarzu ;-) Jutro napisze ciąg dalszy ;-)
  • awatar Welle: Druga częśc już jest ;-)
  • awatar Gość: Jej no weź to jest Świetne ^^ JA czekam na kolejną część ;3 ~Nieogarnięta ;3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Robicie sobie jeszcze kreski? Może wam się to przyda? ;-) Życzę doobrych snów! ;-*
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт !: robię :D ale nie zawsze równo wychodzą :P
  • awatar Gość: Hej! Jak na początek to całkiem fajnie Ci się to wszystko zapowiada :) Jak byś mogła to zajrzyj również na mojego bloga: http://story-of-my-life-by-julka.blogspot.com/ i proszę Cię skomentuj :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Teraz czas na modę! ;-)









Którą z tych stylizacji byście założyły :-* ?
 

 
Na początek może pododaje trochę cytatów.. ;-)Może wam się do czegoś przydadzą

* Tyl­ko to, co jest śmier­telne niesie w so­bie życie. - Ursula K. Le Guin

*Gdy­byś kiedy we śnie poczuła, że oczy mo­je już nie pat­rzą na ciebie z miłością, wiedz, żem żyć przestał. - Stefan Żeromski

*Sek­ret szczęścia, a przy­naj­mniej spo­koju, leży w tym, żeby wyeli­mino­wać ro­man­tyczną miłość z życia, bo to ona spra­wia, że człowiek cier­pi. Tak żyje się spo­koj­niej i le­piej się ba­wi, za­pew­niam cię.-

Mario Vargas Llosa

*Naj­piękniej­szych chwil w życiu nie zap­la­nujesz. One przyjdą same. - Phil Bosmans


Jeżeli będziecie ccheili więcej takich cytatów piszcie ;-)
  • awatar Welle: Dziękuję. Pododaje ;)
  • awatar Gość: Daj jeszcze cytatów + świetnie prowadzisz bloga ! ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Cześć! To mój pierwszy wpis na tym blogu.
No więc.. Mam na imię Ola. Mam 13 lat Interesuję się Piłką nożną i muzyką oraz modelingiem Tutaj będę dodawać rozmaite posty. Wszystko dosłownie wszystko. Myślę że wam się spodoba. Zacznę już od dziś :-*